Zwariowani na miłość

Zdjęcie: Sharon McCutcheon / Unsplash

7 maja 2024

Maria Okońska, Przez Maryję wszystko dla Boga, Wspomnienia 1920-1948, Soli Deo, Warszawa 2008.
Maria Okońska, Przez Maryję wszystko dla Boga, Wspomnienia 1948-1965, Soli Deo, Warszawa 2022.

Niedawno minęła kolejna rocznica śmierci Marii Okońskiej, najbliższej współpracownicy Prymasa Tysiąclecia. Dzięki wydawnictwu „Soli Deo” możemy przeczytać już dwa tomy jej wspomnień. Pierwszy obejmuje okres od roku 1920 do 1948, czyli do momentu, w którym ks. Stefan Wyszyński został prymasem Polski. Drugi tom jest zapisem wspomnień z kolejnych lata, aż do roku 1965, czyli do zakończenia obrad Soboru Watykańskiego II. Z niecierpliwością czekamy na następną część, dzięki której będziemy mogli zapoznać się ze opowieściami Okońskiej z lat wielkiego jubileuszy Tysiąclecia Chrztu Polski.

Czytanie takiego gatunku literackiego jak wspomnienia to dla mnie jeden z najlepszych sposób nie tylko na poznawanie historii, ale również na uczenie się konkretnych postaw życiowych. Bóg nie poskąpił Marii Okońskiej, podobnie zresztą jak kard. Wyszyńskiemu, talentu do wyrażania myśli w słowie pisanym. Wspomnienia Marii i dzienniki Prymasa są cennym świadectwem tamtego okresu życia Kościoła w Polsce, a przede wszystkim dają nam wgląd w niezwykłą osobowość autorów.

We wspomnieniach Okońskiej widzimy, jak jej losy, a także historia założonego przez nią świeckiego instytutu życia konsekrowanego, splatają się z drogą jednego kapłana. Ta publikacja może być zaskakująca dla wielu czytelników, gdyż relacja, jaka łączyła Marię z Prymasem, była nietypowa. Istniała między nimi niesamowita więź, która pozwalała im odkrywać Boże natchnienia. Z lektury wspomnień jasno wynika, że dostawali je równolegle i odczytywali wspólnie. Być może drugi tom wspomnień trafił do druku dopiero po beatyfikacji Prymasa z tego właśnie powodu, że wielu ludziom Kościoła trudno jest przyjąć fakt, iż kapłan może wiązać swoje życie i posługę z kobietą. I nie chodzi tutaj jedynie o bliskość emocjonalną – chodzi o wspólne odczytywanie tego, co mówi Duch do Kościoła. Jeden z najciekawszych teologów zeszłego stulecie ks. Hans Urs von Balthasar przez wiele lat współpracował z Adrienne von Speyr. „Jej dzieła i mojego dzieła nie da się rozdzielić ani psychologicznie, ani filozoficznie, są to dwie połowy całości, której ośrodkiem jest jedno jedyne założenie”[1] – pisał Balthasar. Myślę, że to samo możemy powiedzieć o dziele Prymasa i Marii Okońskiej. W pierwszym tomie Maria cytuje list przesłany do niej i jej zespołu przez ks. Wyszyńskiego. Pisze on: „Czuję, że popełniam wariactwo, ale bywają szały zbiorowe; czasami przychodzi ono w późniejszych latach i wtedy jest jeszcze niebezpieczniejszym. Obyśmy do cna zwariowali na miłość Bożą – to najzdrowszy cel dla chorych kundlów Bożych. Pełna miłość nas uleczy. Idę z Wami łowić ryby Boże[2]”. Wspomnienia Okońskiej są opowieścią o tej wielkiej miłości Bożej wpisanej w życie ludzi, którzy hojnie odpowiadają na wezwanie Nieba. W centrum działa Marii i Prymasa zawsze stał Bóg, któremu powierzali się przez ręce Maryi. To właśnie Ona pomagała temu duetowi działać, jak głoszą słowa Prymasowskiego aktu oddania, „ku chwale Trójcy Świętej – Soli Deo!”.

           


[1] H. U. von Balthasar, W pełni wiary, Kraków 1991, s. 63.
[2] M. Okońska, Przez Maryję wszystko dla Boga. Wspomnienia 1920-1948, Warszawa, 2008, s. 137.


Zostań mecenasem Verbum! Ten projekt rozwinie się dzięki Twojemu wsparciu.