Sens jubileuszu (1 trymestr / 2)

Zdjęcie: Wesley Tingey / Unsplash

27 maja 2024

Od czasu do czasu obchodzimy w Kościele różne jubileusze. Nie są to tylko okazje do świętowania, lecz przede wszystkim do poważnej odnowy. Dlatego większe znaczenie mają przygotowania do danego jubileuszu niż jakiekolwiek uroczystości. To co jest najważniejsze, dzieje się na płaszczyźnie duchowej.  

 

W roku 2033 minie dwa tysiące lat od faktu odkupienia ludzkości z niewoli grzechu, czyli od podarowania człowiekowi możliwości uczestniczenia w życiu Boga. Syn Boży przyjął ludzką naturę, aby w ciele umrzeć za nasze grzechy, poprzez zmartwychwstanie zwyciężyć śmierć, a następnie w ludzkim ciele wrócić do Boga Ojca. Odtąd „mamy […] pewność, iż wejdziemy do Miejsca Świętego przez krew Jezusa. On nam zapoczątkował drogę nową i żywą, przez zasłonę, to jest przez ciało swoje” (Hbr 10,19-20). Autor Listu do Hebrajczyków przyrównuje rozdarte włócznią ciało Jezusa do zasłony, która w świątyni jerozolimskiej oddzielała miejsce święte od najświętszego. Ona to w chwili śmierci Jezusa rozdarła się, co symbolizuje otwarcie dla nas drogi do pełnej komunii z Bogiem (por. Mt 27,51; Mk 15,38; Łk 23,45). Wszystkie te wydarzenia wspominamy i przeżywamy podczas każdej Mszy Świętej, której finałem jest Eucharystia – zadatek życia wiecznego. Dlaczego tak ważna jest rocznica tych wydarzeń, skoro żyjemy nimi na co dzień?

Sygnał i tradycja

Tuż przed tegorocznym Triduum Paschalnym przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, abp Tadeusz Wojda, ogłosił rozpoczęcie Wielkiej Nowenny mającej poprzedzać jubileusz odkupienia. Jest to oczywiste nawiązanie do Wielkiej Nowenny Tysiąclecia (1957–1966), czyli programu duszpasterskiego przygotowującego Polaków na jubileusz chrztu Polski, w najdrobniejszych szczegółach opracowanego przez Prymasa Wyszyńskiego i jego współpracowników. Tym razem jednak nie ustalono żadnego planu, a przynajmniej jeszcze go nie opublikowano. Arcybiskup Wojda poprzestał na razie na określeniu celu Wielkiej Nowenny: odrodzenie duchowo-moralne Kościoła. Warto widzieć w tym geście arcybiskupa zaproszenie do włączenia się w proces, który dzieje się przede wszystkim na płaszczyźnie duchowej. Pasterz Kościoła dał sygnał, na który każde środowisko katolickie może zareagować według własnego charyzmatu i własnej duchowej wrażliwości. Inspiracji można poszukiwać zarówno w dziele zespołu Prymasa, jak i w programie, który zaproponował Jan Paweł II przed Wielkim Jubileuszem Roku 2000, czyli jubileuszem wcielenia Syna Bożego. Papież ogłosił wtedy nie dziewięcioletni, lecz trzyletni program duszpasterski skupiony wokół osób Trójcy Świętej. (W tym miejscu warto zauważyć, że program, który proponuje obecnie Verbum, jest rozpisany na dziewięć lat, ale także ma charakter trynitarny[1]). W kontekście jubileuszu, na który czekamy, należy jednak sięgnąć do jeszcze jednego źródła inspiracji.

W 1983 roku przypadała 1950. rocznica męki i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa, dlatego Jan Paweł II ogłosił ten czas Rokiem Odkupienia. W wydanej wtedy bulli Aperite portas redemptori zawarł najważniejsze intuicje dotyczące przeżywania tego jubileuszu. Rozpoczyna tekst od oczywistego stwierdzenia, że „całe życie Kościoła zanurzone jest w Odkupieniu, oddycha Odkupieniem” (3). Każdy rok liturgiczny jest celebrowaniem tajemnicy odkupienia, ale rok jubileuszowy ma charakter nadzwyczajny, ponieważ oznacza on, że Kościół odczytuje sens dynamiki czasu i pragnie wyrazić szczególną wdzięczność za to, że Bóg, który jest poza czasem, wszedł w czas i w nim dla nas działa. Innymi słowy, to decyzją Kościoła rok jubileuszowy staje się wyjątkowy. Wierzymy, że Bóg odpowiada na nasze zaproszenie i wtedy w sposób szczególny obdarza wiernych łaskami. W dalszej części bulli papież tłumaczy to, odwołując się do poleconej Kościołowi misji: „Skoro Kościół jest szafarzem łaski Bożej i jeśli nadaje on temu Rokowi znaczenie szczególne, tedy Boża ekonomia zbawienia będzie się realizować w różnych formach, w jakich ten Jubileuszowy Rok Odkupienia będzie obchodzony” (3). Dlatego decyzja przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski ma ogromne znaczenie. Można powiedzieć, że nie tylko uświadamia wiernym zbliżanie się ważnej rocznicy, ale także „prowokuje” działanie Boga.

Pojednanie ku zjednoczeniu

Następnie Ojciec Święty przedstawia w bulli charakterystykę roku jubileuszowego – głównym celem jest zaproszenie człowieka do pojednania się z Bogiem. Ale papież nie akcentuje konieczności ludzkich starań o nawrócenie, jak robiły to Śluby Jasnogórskie rozpoczynające Wielką Nowennę Tysiąclecia, lecz podkreśla konieczność naszego poddania się działaniu przemieniającej łaski Bożej. „Nadzwyczajny obchód Jubileuszu Odkupienia pragnie przede wszystkim ożywić w synach i córkach Kościoła katolickiego świadomość, że «swój uprzywilejowany stan zawdzięczają nie własnym zasługom, lecz szczególnej łasce Chrystusa»” (4). Papież na pierwszym miejscu stawia nie konkretne wymagania moralne, które powinniśmy realizować, lecz konieczność wyrażenia przez człowieka woli oderwania się od grzechu oraz przyjęcie przez katolików stałej postawy skruchy przed Bogiem. Papież podkreśla: „Każdy wierny powinien pamiętać, że jest przede wszystkim wezwany do szczególnego włączenia się w dzieło pokuty i odnowy; gdyż taki jest trwały charakter samego Kościoła” (4). I nieco dalej pisze: „Pragnę przede wszystkim, aby szczególne znaczenie miały (…) osobista i pełna spowiedź sakramentalna, w której spotyka się ludzka nędza z miłosierdziem Boga, oraz godnie przyjęta komunia eucharystyczna” (11). A zatem duchowa odnowa Kościoła powinna realizować się na dwóch płaszczyznach. Chodzi o pokutę rozumianą po pierwsze jako pojednanie się z Bogiem poprzez wyznanie swoich grzechów w spowiedzi świętej, po drugie – o wewnętrzną i stałą postawę chrześcijanina, który wiedzie życie sakramentalne. Dążymy do tej postawy poprzez praktykowanie spowiedzi – stoi ona zarówno na początku życia chrześcijańskiego, jak i jest niezbędnym środkiem do trwania w nim. Warto w tym miejscu przytoczyć także katechizmową naukę o Eucharystii: „Źródłem i pokarmem codziennego nawrócenia i pokuty jest Eucharystia, ponieważ w niej uobecnia się ofiara Chrystusa, która pojednała nas z Bogiem. Karmi ona i umacnia tych, którzy żyją życiem Chrystusa; jest «środkiem zaradczym uwalniającym nas od grzechów powszednich i zachowującym od grzechów śmiertelnych»” (KKK 1436). W naszym życiu chodzi nie tylko o zerwanie z grzechem ciężkim, ale również, jak pisze papież w cytowanej tu bulli, „z mentalnością świata, która «leży w mocy Złego», z tym wszystkim, co stanowi przeszkodę albo zahamowanie na drodze nawrócenia” (8).

Prawda warunkiem odnowy

Jana Pawła II pokazuje w bulli, jak wielkie znaczenie ma nawrócenie pojedynczego człowieka: „Uroczyste obchodzenie tego wydarzenia pragnie być przede wszystkim wezwaniem do skruchy i nawrócenia, jako niezbędnych dyspozycji, by mieć udział w łasce Chrystusowego Odkupienia, i by w ten sposób dokonała się duchowa odnowa poszczególnych wiernych, rodzin, parafii, diecezji, wspólnot zakonnych i innych ośrodków życia chrześcijańskiego i apostolatu” (11). A zatem osobiste porzucenie grzechów i indywidualna zmiana mentalności są warunkami odnowy Kościoła, o czym dziś, rozmawiając na temat problemów naszej wspólnoty, zdajemy się często zapominać. Żadna reforma nie odnowi Kościoła, jeśli wierni nie będą stronić nie tylko od grzechów, ale także od światowego myślenia. Podobnie w kontekście ewangelizacji musimy pamiętać, by mówić ludziom nie tylko o miłosiernym Bogu, ale również o konkrecie każdego ciężkiego grzechu i jego skutkach. Droga do życia w bliskości z Bogiem wiedzie przez konfesjonał, nie przez miły czas, który grzesznik może spędzić w towarzystwie chrześcijan. Miłość wobec bliźnich zobowiązuje nas, byśmy nie taili przed nikim prawdy o grzechu – „grzech jest bowiem obrazą Boga sprawiedliwego i miłosiernego, która wymaga odpowiedniej ekspiacji w tym lub przyszłym życiu” (8).

* * *

Jan Paweł II podkreśla jeszcze jeden bardzo ważny aspekt. Na tej drodze nie jesteśmy sami – idziemy za Maryją, Wspomożycielką Wiernych. Nie wpatrujemy się w Nią, ale wraz z Nią podążamy ku Chrystusowi. Tak jak Maryja poprzedziła Kościół w wierze i miłości u zarania ery odkupienia, tak też poprzedza go dzisiaj. „Cały Kościół więc będzie się musiał skupić, jak Maryja, niepodzielną miłością na Jezusie Chrystusie swoim Panu, świadcząc nauczaniem i życiem, że nic nie można uczynić bez Niego, bo w nikim innym nie ma zbawienia” (9).

 


DO ROZWAŻENIA:

  • Jeśli zdarza Ci się uczestniczyć we Mszy Świętej, ale nie przystępować do komunii, pamiętaj, że Bóg także Ciebie zaprasza do swojego stołu. Nie odmawiaj sobie tego daru! Jeśli grzech ciężki uniemożliwia Ci przyjęcia Ciała Pańskiego, jak najszybciej idź do spowiedzi. W życiu duchowym nie chodzi o to, by w ogóle nie upadać, ale by jak najszybciej podnieść się z upadku.
  • Czy rozumiesz, do czego zaprosił Cię Bóg poprzez dzieło odkupienia? Czy pragniesz bliskości z Bogiem, jaką On oferuje człowiekowi, czy potrzebujesz Boga tylko po to, by czuć się bezpiecznie tu, na ziemi? Zacznij rozbudzać w sobie pragnienie Boga. Podczas najbliższej Eucharystii poproś Ducha Świętego o kierowanie Twoimi modlitwami.
  • Jeśli już nie żyjesz w grzechach ciężkich, zejdź głębiej. Podczas rachunku sumienia, spróbuj zastanowić się, czy w Twoim sposobie myślenia są takie obszary, w których dominuje mentalność światowa. Może się ona przejawiać w Twoim stosunku do postępu, sukcesu, wolności itp. A przecież metanoia (nawrócenie) to dosłownie „zmiana myślenia”.
  • Jaki jest Twój stosunek do grzechów ciężkich, które popełniają Twoi bliscy i ludzie, którzy pojawiają się na Twojej drodze? Czy potrafisz kochać grzesznika i nienawidzić jego grzechu? Czy dajesz świadectwo przemiany, jaką niesie za sobą życie sakramentalne?


Wkrótce udostępnimy czytelnikom schemat siedmiodniowych rekolekcji prowadzących do oddania się Jezusowi przez ręce Jego Matki. 


[1]Według Modlitwy o jedność Kościoła, która jest planem naszej nowenny, jej trzy trymestry poświęcone są kolejno: Ojcu, Duchowi i Synowi. 


Zostań mecenasem Verbum! Ten projekt rozwinie się dzięki Twojemu wsparciu.