Dotyk Boga | Ciało i konsekwencje

Zdjęcie: Eric Froehling / Unsplash

26 grudnia 2022

Dotyk Boga | on

Starożytny świat, w którym narodził się Jezus, używał dwóch wielkich metafor, kiedy chciał powiedzieć coś o miejscu człowieka w świecie i jego relacji z „siłą wyższą”. Platon pisał, że kondycja człowieka przypomina stan ludzi przebywających w jaskini. Biorą oni cienie padające w świetle płonącego ogniska za rzeczy realne. Grecy polegali na zmyśle wzroku, choć mieli świadomość, jak łatwo go oszukać. Kultura Izraela miała inny obraz mówiący o kondycji ludzkiej. Jest to historia Raju. I również tutaj przedstawiony został człowiek, który się ukrywa. Ale relacja Adama z Bogiem była oparta na innym zmyśle niż wzrok. Na co dzień Adam słyszał Boga, jednak w pewnym momencie postanowił przestać Go słuchać. Dlatego upadł, a ze wstydu ukrył się między drzewami. Jednak z tego ukrycia wydobył go właśnie głos Boga. Cała późniejsza historia zbawienia jest wsłuchiwaniem się w ten głos. Dlatego mądrość Starego Testamentu kładła nacisk na słuch. Historia Izraela jako narodu wybranego rozpoczyna się od Abrahama, który usłyszał tajemniczy głos i poszedł za nim. Cały Stary Testament przeniknięty jest wezwaniem skierowanym przez Boga do człowieka: „Słuchaj, Izraelu” (Pwt 6,4). Wierność jest wiernością głosowi, a Prawda w końcu objawia się we wcielonym Słowie. 

Chrześcijaństwo jest czymś więcej niż samym widzeniem i czymś więcej niż tylko słuchaniem. Ponieważ „Słowo stało się ciałem” (J 1,14), chrześcijaństwo jest dotykiem Boga. Obok platońskiej jaskini i adamowego lasu, w których skrywał się człowiek, widzimy w końcu grotę, w której rodzi się Jezus i z której rozpoczyna swój ziemski żywot. Ludzie Go widzą i słyszą, a Jego dotyk uzdrawia.

Poprzez wcielenie Bóg stał się bliski każdemu człowiekowi. Wszedł w każdą jaskinię ludzkiego serca, w każdy gąszcz naszego sumienia, aby dotknąć nas swoją łaską. Kiedy nie słyszymy Boga, kiedy tracimy Go z oczu, zawsze pozostaje nam Jego dotyk – tym właśnie jest łaska, która działa w głębinach naszej duszy.

Maryjo, Boża Rodzicielko, ucz nas wrażliwości na subtelne dotknięcia łaski kierowanej do nas przez Twojego Syna.

Ciało i konsekwencje | ona

Maryja, pobożna Izraelitka, nie tylko uważnie słuchała Boga, lecz – chcąc doskonale spełniać Jego wolę – przyjęła Słowo do swojego ciała. „Słowo stało się ciałem” – w Chrystusie zaczęła współistnieć ludzka natura z naturą boską. W ten sposób wyniesiona została godność człowieka, który choć powstał z prochu ziemi, już w proch się nie obróci. Wcielenie to nasza nadzieja na przyszłą komunię każdego człowieka z Bogiem. „Słowo stało się ciałem” – Ojciec podarował nam Słowo, tj. Syna, i dał nam słowo, czyli obietnicę, której nie cofnie. Bóg także uzdrawia słowem – nasze dusze i ciała. Ale Słowo potrafi nas również narazić na niebezpieczeństwo, jak tych malutkich chłopców, których wymordował Herod, poszukując Jezusa.

Kiedy zaczęłam celebrować święta Bożego Narodzenia, potężne wrażenie zrobił na mnie fakt, że zaraz po Narodzeniu Pańskim obchodzimy święto św. Szczepana, męczennika. Wydaje się, że Kościół co roku przypomina wiernym, że istota Bożego Narodzenia jest bardzo daleka od „rodzinności”, sprowadzonej niekiedy do konsumpcji wybornych potraw i radości z prezentów. Rzeczywiste spotkanie z wcielonym Bogiem ma swój ciężar, swoje konsekwencje.

„Miejcie się na baczności przed ludźmi! […] Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia” (Mt 10,17.21–22) – tak brzmi Ewangelia w święto św. Szczepana. Rodzinna atmosfera… Słowo stało się ciałem, byśmy pokochali swoje ciała i byśmy umieli złożyć je w ofierze. W tej samej Ewangelii słyszymy także: „Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was” (Mt 10,19–12). Trzeba ufać Bogu i niczego nie wymyślać. On we właściwym czasie da nam odpowiednie słowo.

Maryjo, Matko Słowa, módl się za nami, byśmy potrafili przyjmować wszystkie konsekwencje wcielenia.

 


Zostań mecenasem Verbum! Ten projekt rozwinie się dzięki Twojemu wsparciu. 


Pierwodruk: Wojciech Surówka OP, Dotyk oraz Karolina Staszak, Ciało i konsekwencje„Tota Tua” 12/2021 (8).