Z Serca do serca

Zdjęcie: Arturo Rey / Unsplash

24 czerwca 2022

Zatwierdzenie Kultu Najświętszego Serca Pana Jezusa zawdzięczamy prywatnym objawieniom. Należy jednak pamiętać, że kult ten był od zawsze w centrum chrześcijańskiej pobożności. Ma on głębokie uzasadnienie teologiczne oraz bardzo praktyczny wymiar, który powinien inspirować nasze dojrzewanie w wierze.

 

Przesłanie objawień, które otrzymała francuska wizytka, św. Małgorzata Maria Alacoque, pomiędzy grudniem roku 1673 a czerwcem roku 1675, podobne jest do treści późniejszych objawień Jezusa Miłosiernego danych św. Faustynie. Dotyczą one tego samego zagadnienia, a mianowicie nieskończonej miłosiernej miłości Boga, która dana jest ludziom w Jezusie Chrystusie, czego symbolem jest Jego otwarte na krzyżu Serce.

Cztery kroki

Pan Jezus stopniowo wprowadzał św. Małgorzatę Marię w tajemnicę swojego Serca, odsłaniając kolejne aspekty przesłania w czterech wizjach. W pierwszej dokonał czegoś, co możemy nazwać mistyczną wymianą serc. Oznacza to, że tak jak w wielu innych wypadkach Bóg sam przygotował wybraną duszę do tego, aby wypełniła powierzoną jej misję. Jezus zatem wziął serce świętej, by symbolicznie umieścić je w swoim Sercu, a potem oddać napełnione Jego miłością. Oprócz tego nadał wizytce nową godność. Powiedział: „Dzisiaj daję ci inne imię – umiłowanej uczennicy mojego Serca”.

W trzeciej wizji Pan Jezus powiedział św. Małgorzacie Marii o swoich uczuciach – Bóg nie jest obojętny wobec świata, który pogrąża się w grzechu. Bóg ma uczucia i wciąż cierpi odrzucenie i zniewagi!

Tak przygotowanej apostołce, podczas drugiej wizji, mówił Jezus o łaskach i dobrodziejstwach, jakie przeznaczył dla czcicieli Jego Serca, czyli odwołał się do ludzkiej potrzeby bycia dostrzeżonym, kochanym i otoczonym troskliwą opieką. Wspomniał także m.in. o wizerunkach przedstawiających Serce: „Będę błogosławił domom, w których wizerunek Serca mojego będzie czczony”. Chrystus nie tyle wymaga czczenia obrazów, ile pokazuje nam, że rozumie naszą ludzką potrzebę wizualizacji przedmiotu miłości. Jest to ważny aspekt przesłania, który jednak prowadzi nas do odkrycia przesłania zasadniczego.

W trzeciej wizji Pan Jezus powiedział św. Małgorzacie Marii o swoich uczuciach – Bóg nie jest obojętny wobec świata, który pogrąża się w grzechu. Bóg ma uczucia i wciąż cierpi odrzucenie i zniewagi! Dlatego Jezus zażądał, aby do naszej pobożności została wprowadzona tzw. godzina święta, czyli nocna adoracja Najświętszego Sakramentu (z czwartku na piątek), podczas której powinniśmy rozważać Jego cierpienie w Ogrodzie Oliwnym oraz mękę i śmierć. Wezwanie do wynagradzania to chyba najbardziej znaczące podobieństwo łączące kult Serca Pana Jezusa i kult Jezusa Miłosiernego.

Adolf Hyła, "Najświętsze Serce Jezusowe", ok. 1964 r.

Adolf Hyła, Najświętsze Serce Jezusowe, ok. 1964 r.

Dopiero w czwartej wizji Pan Jezus zażądał, aby w pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała odbywała się szczególna uroczystość ku czci Jego Serca i aby w tym dniu przystępowano do Komunii Świętej oraz świątecznie wynagradzano zniewagi, wzgardy i lekceważenia, jakich Serce Jezusa doznaje od ludzi, przede wszystkim jednak od tych, których Bóg wybrał. Pan Jezus powiedział: „Najbardziej boli Mnie to, że w podobny sposób obchodzą się ze Mną serca służbie mojej szczególnie poświęcone”. Można więc powiedzieć, że ustanowienie uroczystości Najświętszego Serca Pana Jezusa jest dla Kościoła darem, który powinien nawracać szczególnie Jego sługi.

Stolica Apostolska dopiero po dokładnych badaniach zezwoliła na obchodzenie uroczystości, jak również na oddawanie czci wizerunkom Serca Pana Jezusa w formach dzisiaj powszechnie przyjętych. Również w tej kwestii widzimy podobieństwo do kultu Jezusa Miłosiernego. Kościół starannie bada prywatne objawienia i sprawdza, czy są one zgodne z Tradycją. Papieżem, który zatwierdził nabożeństwo do Serca Pana Jezusa, był Klemens XIII, dokonując tego w 1765 roku, a więc prawie sto lat po wspomnianych objawieniach.

Serce Jezusa jest jakby obrazem podwójnej natury Słowa Wcielonego – Bożej i ludzkiej. W kulcie tym nie chodzi więc jedynie o aspekt sentymentalny, związany z doświadczeniem miłości, ale o to, że jest on jakby skróconym wyznaniem wiary.

Wyznanie wiary

Ciekawe, że kluczowe znaczenie w podjęciu takiej decyzji miał memoriał biskupów polskich wysłany do papieża. Memoriał ów przedstawiał historię kultu Serca Pana Jezusa, a następnie uzasadniał „godziwość i pożytki” płynące z tego nabożeństwa. Nie chodziło tu więc tylko o uznanie prawdziwości objawień danych św. Małgorzacie Marii, ale także o pokazanie, że kult Serca od zawsze był w centrum chrześcijańskiej pobożności. Kult ten wyrósł z żywej Tradycji Kościoła, a jego podstawy odnajdziemy w teologii wcielenia. Na ten aspekt zwraca uwagę papież Pius XII w encyklice Haurietis aquas, poświęconej właśnie Najświętszemu Sercu.

Drugim, równie ważnym aspektem wyróżnionym przez papieża jest znaczenie uczuć w pobożności. Ojciec Święty pisze: „Serce Jezusa jest sercem Osoby Bożej, to jest Słowa Wcielonego. Przedstawia niejako naocznie całą miłość Boga do nas. Dlatego kult Najświętszego Serca Jezusa godzien jest być uważany jako wyznanie wiary chrześcijańskiej, jako wyznanie religii Chrystusa, Pośrednika pomiędzy Bogiem i człowiekiem. Do Serca Boga można dojść tylko przez Serce Jezusa, jak to sam Jezus powiedział: «Ja jestem Droga, Prawda, Życie – nikt nie przychodzi do Boga, jeno przeze Mnie»” (Haurietis aquas IVd).

Serce Jezusa jest jakby obrazem podwójnej natury Słowa Wcielonego – Bożej i ludzkiej. W kulcie tym nie chodzi więc jedynie o aspekt sentymentalny, związany z doświadczeniem miłości, ale o to, że kult ten jest jakby skróconym wyznaniem wiary. Możemy powiedzieć: „Wierzę w Jezusa Chrystusa, który dla nas, ludzi, i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba, za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy, stał się człowiekiem, został ukrzyżowany dla naszego zbawienia i zmartwychwstał trzeciego dnia”, albo po prostu wskazać na Jego przebite Serce. To, co jest powiedziane w wyznaniu wiary, zostało wyrażone w symbolu. Kardynał Joseph Ratzinger, komentując encyklikę papieża Piusa XII, zauważał, że podstawy takiego rozumienia kultu Serca Jezusa znajdują się w antropologii: „To, co tworzy biologiczne życie, stanowi również o osobie człowieka. Sama osoba spełnia się w ciele, dlatego też ciało jest jej wyrazem; można w nim zobaczyć niewidzialnego ducha”[1]. Serce jest w Biblii symbolem osoby, tego, co w niej najbardziej znaczące. Serce Jezusa jest więc symbolem Jego Boskiej Osoby i tego wszystkiego, co dla samego Boga jest najważniejsze.

Apologia uczuć

Ojciec Święty w cytowanej tu encyklice zwraca uwagę na fakt, że naturą tego kultu jest miłość, która wymaga pełnego i bezwzględnego poświęcenia się. „Miłością odpowiadamy na miłość Zbawiciela. To przecież tylko siła miłości to sprawia, że dusze ludzkie oddają się całkowicie i doskonale pod panowanie Boga, a uczucia ludzkie tak łączą się z wolą Bożą, że stają się czymś jednym” (Haurietis aquas, wstęp). Zobaczmy, że Pius XII już w 1955 roku podkreślał, iż Boża miłość nie jest tylko duchowa. Teologia wcielenia, w kontekście kultu Serca Pana Jezusa, jest równocześnie apologią uczuć i zmysłów. Jezus miał (i ma) uczucia. W historii Kościoła od czasu do czasu powraca stara herezja, która neguje nie tylko sferę cielesną w życiu duchowym, ale również ignoruje sferę uczuciową. Bardzo często wstydzimy się swoich emocji, nie umiemy ich wyrażać, a tym bardziej nie potrafimy skutecznie włączać ich w swoje działanie. Szczególnie w relacji do Boga staramy się chować te uczucia, które nazywamy czasem „uczuciami niekochanymi”, takie jak zazdrość, wstyd czy niespełnione zakochanie. A przecież tym samym sercem kochamy ludzi i Boga. Wydaje się więc, że praca nad zintegrowaniem naszej osobowości powinna iść dwutorowo. Z jednej strony należy roztropnie korzystać ze wszystkich narzędzi, które daje nam współczesna wiedza, z drugiej natomiast stale trzeba powracać do odkrywania pełnego człowieczeństwa Jezusa, w tym również Jego uczuć. Kult Serca Pana Jezusa jest drogą nie tylko do coraz głębszego poznawania Boga, ale również do coraz dojrzalszego zintegrowania wszystkich wymiarów naszej osobowości – duchowego, uczuciowego, a także intelektualnego, skoro „serce rozumne” w języku Biblii oznacza po prostu sumienie zdolne odróżnić dobro od zła.

* * *

Na zakończenie tych rozważań o kulcie Serca Pana Jezusa zwróćmy uwagę na bardzo praktyczny wymiar tego kultu. Kardynał Ratzinger pisał, że „człowiekowi potrzebne jest patrzenie, pełne zapatrzenia zatrzymanie, które stanie się dotknięciem po to, aby spostrzec Boże tajemnice”[2]. W życiu duchowym potrzebujemy wyraźnych znaków, obrazów i symboli. Pobożność nie jest tylko dodatkiem do teologii, ale nie może jej też zastąpić. Te dwa wymiary życia duchowego potrzebują siebie nawzajem. Francuski filozof Jean Guitton pisał, że „kiedy pragniemy mówić o tym, co najpiękniejsze, mamy do wyboru tylko dwie drogi: drogę rozumu i drogę uczucia. Ale drogę rozumu popsuł szał dedukcji, a drogę uczucia – ckliwość”[3]. Słowa te możemy odnieść również do własnego życia duchowego. Nie możemy sprowadzić go jedynie do poznawania dogmatycznych formułek, które pamiętamy jeszcze ze szkolnej katechezy lub studiów teologicznych. Nie możemy również ograniczyć życia duchowego do ckliwego przeżywania miłości do Pana Boga. Obie te perspektywy życia duchowego muszą się wzajemnie uzupełniać i razem dojrzewać. Kult Serca Pana Jezusa jest przykładem właśnie takiego połączenia tych dwóch wymiarów. Z jednej strony opiera się on na bardzo poważnej teologii wcielenia wypracowanej w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, z drugiej natomiast odwołuje się do ludzkich uczuć. Kardynał Ratzinger pisał, że „pobożność, która rodzi się z wcielenia, musi być pobożnością pełną zaangażowania, z serca do serca”[4].


[1] J. Ratzinger, Tajemnica Wielkiej Nocy jako najgłębsza treść i podstawa kultu Serca Jezusowego [w:] Tajemnica Jezusa Chrystusa, Kielce 1994, s. 51.
[2] Tamże, s. 53-54.
[3] J. Guitton, Maryja, Warszawa 1956, s. 29.
[4] Tamże, s. 57.


Zostań mecenasem Verbum! Ten projekt rozwinie się dzięki Twojemu wsparciu.


Pierwodruk: Wojciech Surówka OP, Kult Najświętszego Serca, „Tota Tua” 6/2021 (2).